Krótko na temat moich dzisiejszych zakupów. Słońce dzisiaj mocno świeciło i kompletnie nie wiedziałam jak mam zrobić odpowiednie zdjęcie, ale ważne, że widać co kupiłam :)
W Hebe kupiłam wielką maskę do włosów z Kallosa z keratyną. Nie wiem jak się sprawdzi, miałam już z tej firmy obłędnie pachnącą Latte z proteinami mleka i jestem w trakcie używania czekoladowej, której zapach jest zbyt chemiczny dla mnie. Ja tych masek używam raczej jako odżywek, bo myję codziennie włosy a tutaj za około 11 zł mamy litr produktu.
W Rossmannie Skusiłam się na mydełko firmy Himalaya Herbals kremowo-miodowe. Miałam już z miodlą indyjską i kurkumą oraz ogórkowe. Fajne mydełka, jedno kosztuje około 2.50 zł bez promocji.
Skończył mi się właśnie krem pod oczy rossmannowy (Revital Q10 z Rival de Loop), więc postanowiłam spróbować polecany przez Kosmetyczną Hedonistkę krem z Ziaji Jaśmin w kremie 50+ za około 10 zł. Zobaczymy czy jest coś wart.
W Biedronce skusiłam się na jeszcze jedne naklejki za 2,50 zł (poprzednie można podejrzeć tu) i teczkę za około 1.30 zł (nie, to nie firma Oxford, firma Unipap, dopiero teraz zauważyłam :D ale mi to nie robi różnicy).
Również w Biedronce kupiłam żel-krem do mycia twarzy BeBeauty, niby do skóry suchej i wrażliwej, będę go stosować rano, bo wieczorem myję twarz pastą z serii Liście Manuki z Ziaji. Poprzednio z BeBeauty miałam żel z drobinkami i był dosyć dobry jak za taką cenę (4.99 zł). Producentem jest firma Torf, czyli ta od Tołpy.
To tyle jeśli chodzi o małe zakupy, za pewien czas jak je trochę potestuję przyjdzie czas na recenzje. W najbliższym czasie zrecenzuję te kosmetyki, które dobrze znam i których często używam. Do zobaczenia :)

Uwielbiam ten żel do mycia twarzy z Biedronki :) Świetne zakupy!
OdpowiedzUsuń