Kliknięcie na nazwę aplikacji przeniesie Was do sklepu Google Play, natomiast obok w nawiasie jest link do iTunes. Tylko jednej aplikacji nie znalazłam w iTunes (Voowl), natomiast cała reszta jest :)
Bloglovin' [iTunes]- blogi głównie przeglądam na komputerze, ale gdy czasem mi się nudzi, albo na coś czekam część postów czytam na komórce za pomocą właśnie tej aplikacji. Dzięki temu nie marnuję czasu, tylko nadganiam blogowe aktualności.
Z KWC [iTunes] korzystam, gdy jestem w drogerii i jest na coś promocja, ale nie chcę kupować danego produktu w ciemno. Szybko wtedy sprawdzam jakie kosmetyk ma opinie. Nie zawsze to ratuje od kupienia bubla, ale o niektórych trzeba się przekonać na własnej skórze ;)
Voowl to bardzo fajna aplikacja służąca do nauki słówek. Listę robimy w Excelu, w jednej kolumnie słówka, w drugiej tłumaczenie lub definicja, a potem za pomocą ich witryny wgrywamy. Słówek uczymy się tak jak za pomocą fiszek - widzimy tłumaczenie i mówimy sobie (albo też piszemy, ponieważ jest i taka opcja) słówko, a następnie naciskamy przycisk i sprawdzamy, czy dobrze je pamiętamy. Jeśli tak, to odznaczamy słówko i lecimy dalej, w następnej turze wyskakują nam już te słówka, których nie umieliśmy. Możemy też używać aplikacji w drugą stronę - pokazuje nam się słówko, a my sobie przypominamy tłumaczenie. Jest również możliwość ściągania gotowych list ze słówkami, ale ja z tego nie korzystam. Naprawdę polecam tę aplikację, a o tym jak najlepiej mi się uczy słówek napiszę kiedy indziej.
SwiftKey [iTunes] to klawiatura, która podpowiada słowa, a także można z niej korzystać przejeżdżając palcem po literach i wtedy ona sama zgaduje słowo, które chciało się napisać. Czasami z różnym skutkiem, bo wychodzą śmieszne rzeczy, ale ja bardzo ją lubię.
SoundHound [iTunes]. Mieliście kiedyś tak, że spodobała Wam się piosenka, ale nie wiedzieliście kto ją wykonuje, ani jaki ma tytuł? W takim razie to aplikacja dla Was, wystarczy, że naciśniecie przycisk w czasie trwania utworu i aplikacja go wyszuka. Możecie również sami zaśpiewać lub zanucić, ale tutaj nie zawsze się udaje, nie mniej jednak i tak jestem pod wrażeniem.
Cocoppa [iTunes], Icoron [iTunes], Line Deco [iTunes] - są to aplikacje do zmieniania ikon na pulpitach w telefonie. Jeśli komuś nie podobają się oryginalne, to może sobie je pozmieniać na ładniejsze, pościągać zestawy, a nawet pasujące tapety. Nie jest potrzebny żaden launcher, ale ostrzegają, że po odinstalowaniu ikony wracają do oryginalnych (u mnie pozostały takie, chyba do aktualizacji).

Line Deco jest dla mnie najszybciej działającą, ale ma zdecydowanie najmniej darmowych rzeczy. Jeśli chcemy korzystać z płatnych to musimy niestety zakupić punkty (50 punktów kosztuje dolara, a na przykład tapeta kosztuje 100 punktów). Ja jednak znalazłam dla siebie odpowiedni zestaw wśród tych darmowych.
Google Authenticator [iTunes] - służy do generowania kodów, gdy mamy włączoną weryfikację dwuetapową. Gdy loguję się na maila lub facebooka, oprócz loginu i hasła muszę wpisać jednorazowy kod. Oczywiście jest możliwość, aby kody były wysyłane smsem, ale dla mnie najwygodniej korzysta się z tej aplikacji. Dzięki temu żadna niepowołana osoba, nawet jeśli odkryje moje hasło, nie wejdzie na moje konto. Kody generowane są co kilkadziesiąt sekund, więc prawdopodobieństwo, że ktoś nam się włamie na skrzynkę jest naprawdę niewielkie :) Gorąco polecam tę metodę.
| Obrazek ze Sklepu Play. |







Bardzo fajna i przydatna notka :) Ja do dwuetapowego logowania używam Code Generator, ale chyba się przerzucę na GA, skoro polecasz :)
OdpowiedzUsuńA na moim telefonie jedyna dodana apka to Instagram :)
OdpowiedzUsuńTeż mam Instagrama, ale nie używam go zbyt często. Planuję to zmienić :)
Usuń