Rozświetlacz Golden Lights (Vivid Baked Highlighter). W związku z tym, że moja cera jest tłusta i szybko zaczyna mieć swój własny blask, to rozświetlacz nie jest dla mnie czymś co muszę koniecznie mieć i używać na co dzień. Jednak zdarzają się okoliczności gdy makijaż jest mocno matowy i nieco rozświetlenia się przyda, dlatego zdecydowałam się właśnie na ten wypiekany rozświetlacz.
Oczywiście zdjęcia nie uchwycą tego jak rozświetlacz wygląda, nawet ciężko zobaczyć to na kamerze, najlepiej zaobserwować u kogoś na policzkach na żywo :) Produkt kosztuje 15 zł.
Bronzer Medium Matte także jest w porządku. Nie wiem po co dołączona do niego jest gąbeczka, a z tyłu lusterko. Bardziej jednak niż do konturowania nadaje się do opalania twarzy, dodania jej koloru. Do konturowania użyłabym bardziej chłodnego brązu, ten niestety taki nie jest.
Na zdjęciu powyżej porównałam go ze słynnym bronzerem z W7 Honolulu (po lewej). Oba mają ciepłą tonację, W7 jest nieco ciemniejszy i wpadający lekko w żółte tony, natomiast bronzer MUR troszkę chłodniejszy. Bronzer kosztuje 10 zł.
Folia Awesome Metals Foil Finish - jest ona w zestawie z płynem i tacką. Producent zaleca, żeby właśnie przed nałożeniem zmieszać ją z tym płynem i nakładać na mokro. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pominąć płyn i nakładać "na sucho". Napisałam to w cudzysłowie, ponieważ cień ten nie ma suchej konsystencji, jest jakby mokry, ale ciężko tak naprawdę opisać jego konsystencję.
Poniżej możecie zobaczyć cień w trzech odsłonach. Z lewej strony folia pomieszana z płynem, z prawej lekko roztarta na sucho, a na końcu grubsza warstwa nałożona na sucho. Cudownie się mieni i można ją nakładać na różne kolory, żeby nadać im takiego złotego blasku (w wersji na sucho). Jej cena to 20 zł i jest bardzo wydajna, bo nie potrzebujemy jej dużo, żeby uzyskać śliczny efekt.
Jeśli miałabym wybrać z tych trzech kosmetyków tylko jeden, który lubię najbardziej byłaby to zdecydowanie folia. Najmniej podoba mi się bronzer, chociaż też nie jest zły. Kosmetyki są w przystępnych cenach, niestety nie można ich w Polsce dostać stacjonarnie, dostępne są w drogeriach internetowych albo ze strony producenta (z Wielkiej Brytanii).
Macie któryś z nich? Podobają Wam się?







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz